á
â
ă
ä
ç
č
ď
đ
é
ë
ě
í
î
ľ
ĺ
ň
ô
ő
ö
ŕ
ř
ş
š
ţ
ť
ů
ú
ű
ü
ý
ž
®
€
ß
Á
Â
Ă
Ä
Ç
Č
Ď
Đ
É
Ë
Ě
Í
Î
Ľ
Ĺ
Ň
Ô
Ő
Ö
Ŕ
Ř
Ş
Š
Ţ
Ť
Ů
Ú
Ű
Ü
Ý
Ž
©
§
µ
Aimee jest siedemnastolatką, która cierpi na syndrom sensorycznego odkształcenia pętli czasowej. Niekontrolowany powrót do przeszłości wyzwalają u niej zapachy. Dziewczyna nie wie, kiedy zniknie, nie wie, też jak długo jej nie będzie. Kilka minut, kilka godzin, które spędza w konkretnym wspomnieniu. Jest w nim bierna, nie może niczego zmienić w przeszłości.
Wszystkie jej zniknięcia mają związek z mamą, (...) która dawno temu odeszła od niej i od appy. Appa – tato uważa, że sami sobie poradzą z chorobą córki, od której powoli emocjonalnie się oddala.
Aimee i Hyunwoo są Koreańczykami, mieszkającymi w Vancouver.
Zniknięcie w praktyce wygląda tak, że migasz i… znikasz, wyobrażacie sobie, że dzieje się to znajomemu? Trudno to sobie wyobrazić, a jeszcze trudniej z tym żyć. Aimee nie jest szczęśliwą nastolatką, zadręcza się myśleniem o kolejnym zniknięciu, nie czuje się bezpiecznie i nie ma wsparcia ze strony taty. Jej ucieczką jest ciemnia fotograficzna.
Za namową przyjaciółki postanawia polecieć do Seulu, do ciotki. Chce poznać historię swojej mamy, dowiedzieć się, czy nie cierpiała na ten sam syndrom i nie utknęła gdzieś we wspomnieniu tak jak duch z jednej seulskiej stacji.
Aimee odkrywa prawdę.
Oprócz bardzo ciekawej historii Sarah Suk opowiada o kulturze Południowej Korei, zwłaszcza kulinarnej. Wplata też w fabułę bardzo intymny i wrażliwy opis relacji między Aimee i tatą oraz niewinne, zawstydzone, ale lojalne rodzące się młode uczucie.
Książka była dla mnie wzruszająca. Czy istnieją ludzie z syndromem sensorycznego odkształcenia pętli czasowej? Nie wiem… Wiem, że niektórzy podróżują do wspomnień o istotach, do których tęsknią w snach.
JJ